Media

Fragment jubileuszowego wywiadu: Stanisław Bogacki, Prezes Zarządu

Był przełomowy rok 1989, kiedy zapadła decyzja o rozpoczęciu działalności Solar – jak wyglądały początki firmy?  

Solar powstał razem z rządem premiera Tadeusza Mazowieckiego. Kiedy zakładaliśmy firmę, nikt nie wiedział, jaka będzie przyszłość – nie mieliśmy nawet pewności, czy zmiana ustrojowa się utrzyma. Drugą kwestią były niedostateczne umiejętności z naszej strony i brak znajomości nowoczesnych mechanizmów rynkowych. Mieliśmy tylko kilka lat doświadczenia w tzw. imporcie turystycznym – przywoziliśmy ubrania z Indii i sprzedawaliśmy je w Polsce. Wiedziałem, że należy kupować taniej, a sprzedawać drożej, co wtedy nie było takie oczywiste. Co ciekawe, na początku obok indyjskich ubrań sprzedawaliśmy też przedmioty użytkowe z mosiądzu: wazony, świeczniki, ozdobne pudełka. Pierwsze ubrania z metką Solar pokazały się w sierpniu 1990 r. – sprzedawaliśmy je dwiema metodami. Po pierwsze mieliśmy własny magazyn, hurtownię z ubraniami, a o zakupach informowaliśmy przedsiębiorców w ramach ogłoszeń, m.in. w  lokalnym „Głosie Wielkopolskim”. Drugą metodą była sprzedaż bezpośrednia – wsiadaliśmy w samochody i jeździliśmy po Polsce: odwiedzaliśmy niewielkie sklepy i proponowaliśmy zakup naszych ubrań. Można powiedzieć, że okres początkowy firmy obejmował dwa lata, tzn. do momentu kiedy w 1991 r. okazało się, że jesienią mamy problem ze sprzedażą hinduskich ubrań nieadekwatnych do tej pory roku. Szukając rozwiązania, trafiliśmy do Hongkonku, do producenta wysokiej jakości swetrów i innych wyrobów dzianinowych. Wtedy rozpoczęliśmy bardziej zorganizowaną działalność: mieliśmy kilka hurtowni w całej Polsce i zaczęliśmy budować sieć sklepów współpracujących. Istotnym elementem były też Targi Poznańskie, na których debiutowaliśmy wiosną 1991 r. Jako jedni z pierwszych wprowadziliśmy rewolucję w sprzedaży – oprócz kupna gotowej partii ubrań proponowaliśmy zamówienia na kolejny sezon. Było to ryzykowne, ale okazało się, że nasi odbiorcy – pierwsi biznesowi partnerzy – byli zadowoleni z faktu, że mogą zaplanować, co będą sprzedawać za pół roku.W efekcie podnieśliśmy naszą produkcję dwukrotnie. Następnie przyszła kolej na decyzję o własnych sklepach, a motywacją do jej podjęcia były pouczające doświadczenie. W jednym z poznańskich sklepów zobaczyliśmy w witrynie naszą etniczną, uszytą z naturalnych materiałów kamizelkę zestawioną z bluzką wykonaną z niskiej jakości sztucznego materiału. Uznaliśmy wówczas, że powinniśmy pokazywać kolekcje zgodnie z naszą koncepcją. W 1998 r. otworzyliśmy własny sklep – w nowo powstałym, pierwszym centrum handlowym w Poznaniu. Postanowiliśmy też rozpocząć produkcję w Polsce: stworzyliśmy zespół specjalistów i budowaliśmy całą linię od podstaw. Wiosną 1999 r. w naszych sklepach – a wówczas mieliśmy ich już kilka – pojawiły się ubrania marki Solar szyte w Polsce. Rok później rozpoczął działalność nasz pierwszy sklep franczyzowy – model funkcjonowania na zasadach franczyzy, wówczas praktycznie nieznany na naszym rynku, również stworzyliśmy sami.

Wygląda na to, że pierwsza dekada była pasmem wyzwań – co było największym z nich? A co w całej historii marki okazało się najtrudniejsze?

Budowaliśmy firmę od podstaw, działając intuicyjnie. Teraz, kiedy powstają startupy, ich twórcy mają dostęp do wiedzy, której my nie mieliśmy, podobnie jak wykształcenia czy doświadczenia funkcjonowania w środowisku biznesowym. Tworzenie firmy było jak wypłynięcie, na nowe, nieznane nam wody, w których nie wiadomo, czego się spodziewać i gdzie zdarzyć może się naprawdę wszystko. I wiele nieprzewidzianych sytuacji miało miejsce. Bywało, że byliśmy tą niepewnością zmęczeni, ale równocześnie czuliśmy ogromną satysfakcję. I tu klarują się kluczowe wartości Solar: akceptacja zmiany i chęć nowych wyzwań. Maria (Maria Pyzio, współzałożycielka firmy – przyp. red.) i ja mieliśmy w sobie ciekawość, potrzebę uczenia się i mierzenia z wyzwaniami. Dla mnie takim wyzwaniem było zgłębianie tajników zarządzania: jeździłem na konferencje i seminaria, starałem się zdobyć jak najwięcej wiedzy. Poznałem różne modele zarządzania i doszedłem do wniosku, że powinniśmy wypracować model zgodny z naszymi wartościami. Zafascynowała mnie idea pewnej brazylijskiej firmy – płaska struktura zarządzania, bazująca na zmniejszeniu liczby poziomów, delegowaniu zadań i zaufaniu – którą starałem się przenieść do nas. Firma przechodziła przez kolejne etapy rozwoju, aż w końcu weszliśmy na giełdę, i ten czas określiłbym jako najbardziej wymagający w naszej historii, ponieważ niestety zbiegło się to z momentem stagnacji i nasze wyniki zaczęły być dalekie od zadowalających. Przyczyny były różne, ale główną to, że Solar po prostu przestał się rozwijać – zarówno w sensie koncepcji, jak i sposobu zarządzania. W efekcie w 2013 r. dokonaliśmy dużych zmian: z dawnego zarządu zostałem tylko ja, Maria skoncentrowała się przede wszystkim na dziale projektowym, a wiceprezesem została Ola (Aleksandra Danel, Wiceprezes Solar –przyp. red.), która mając za sobą studia w Stanach Zjednoczonych i 10-letnie doświadczenie praktyczne, była świetnie przygotowana do zarządzania firmą taką jak Solar. Następne lata potwierdziły słuszność tej zmiany i tezy, że w naszej firmie powinni pracować ludzie dorastający w różnych czasach i reprezentujący różne generacje.

Fragment wywiadu jubileuszowego: Aleksandra Danel, Wiceprezes Zarządu

Jakie były trzy najważniejsze, przełomowe momenty dla firmy Solar w kontekście działań wizerunkowych?

W długiej, bo 30-letniej historii firmy jest wiele zdarzeń, które były dla nas niezwykle istotne w kontekście kreowania wizerunku – jednym z pierwszych było podjęcie decyzji o wydawaniu folderów, a później katalogów pokazujących kolekcje Solar zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Była to doskonała forma prezentacji kolekcji i założeń, które są dla nas istotne. Katalogi wydawane co sezon stały się wyróżnikiem marki. W nich jest też zapisana jej historia. Jednak wydarzenia, które określiły nas jako markę znaną obecnie nastąpiły później –najważniejsze to rozpoczęcie współpracy ze znanymi fotografami i topowymi modelkami, czyli sezon jesień/zima 2013/14. Wyszliśmy wtedy z nieco intuicyjnej strefy kreowania wizerunku własnymi siłami. Zaangażowaliśmy agencję kreatywną i postanowiliśmy podjąć współpracę z uznanymi osobowościami, które kreują świat mody. W pierwszej kolejności zaprosiliśmy do współpracy Lidię Popiel, która zrealizowała sesję z Leną Jasłowską.  Był to powiew świeżości, spojrzenie kogoś z zewnątrz: uproszczenie stylizacji i formy zdjęć, a do tego zaskakująca, kontrowersyjna fryzura modelki. To był nowy Solar i  ponadczasowa sesja zdjęciowa, która broni się do dziś. Po niej nastąpił kluczowy sezon jesień/ zima 2014/15 - podwójne ukazanie kolekcji okiem szwajcarskiego fotografa René Habermachera:  wyrazista sesja z Patrycją Gardygajło i druga, delikatniejsza z Charlotte Tomaszewską. W tych pięknych, malarskich zdjęciach fotograf, ze swojej perspektywy przekazał naszą historię, zwracając przy tym uwagę na szlachetność krojów i materiałów. Tymi kampaniami reklamowymi zaczęliśmy bardzo świadomie kształtować wizerunek marki.

Drugim przełomowym momentem był rebranding, czyli zmiana logotypu. Znak firmy, który powstał w 1989r. był charakterystyczny i rozpoznawalny, ale po latach okazał się trudny w interpretacji zarówno w kontekście tworzonych kolekcji jak i przekazu medialnego. Uprościliśmy go i nadaliśmy lżejszą, nowoczesną formę. Jednocześnie jako uzupełnienie logo powstał sygnet, który stał się znakiem marki, widniejącym we wnętrzach sklepów, na luksusowych częściach kolekcji i w druku. Odświeżyliśmy wizerunek marki, nadając nową formę wszystkim elementom związanym z logo. Łącznie proces zmiany trwał rok i był dla nas znaczącym krokiem w nowoczesność. Kolejnym etapem rebrandingu była zmiana architektury sklepów. Przez kolejny rok pracowaliśmy nad nową koncepcją miejsca sprzedaży – efektem naszej pracy są eleganckie biało-czarne wnętrza z miedzianymi elementami, będące esencją wartości marki: jakości, szlachetności indywidualności przekładanych na design w każdym aspekcie. Zmiany, które nastąpiły w tym okresie silnie nas zdefiniowały i określiły miejsce na rynku mody. Udowodniliśmy, że marka się rozwija i jest otwarta na nowości.

Trzeci, przełomowy krok właśnie stawiamy - to najnowsza kampania, którą zrealizowaliśmy w siedzibie firmy, w Poznaniu. Zdjęcia autorstwa Maćka Kobielskiego z udziałem pięknej modelki Ophelie Guillermand to fotografia na najwyższym, światowym poziomie. Sesja ta jest zupełnie nowym spojrzeniem na nas i nasze kolekcje. Zaangażowany przez nas fotograf jest znany z odważnego podejścia do mody i taka też jest nasza najnowsza sesja zdjęciowa - to zupełnie nowa opowieść o nas i naszych kolekcjach. Bardzo nowoczesna, dynamiczna, nieugładzona. W tych zdjęciach pokazaliśmy Solar pierwszy raz od środka, a to niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny.

Solar nie przestaje się zmieniać i zaskakiwać. Zmiana jest zresztą wpisana w historię i filozofię firmy. Co jest jeszcze według Ciebie jest esencją marki, co Was wyróżnia na tle nie tylko polskich, ale też europejskich firm?

Nieustanna zmiana i potrzeba stawiania sobie wyzwań są wpisane w charakter naszej marki – to wartości, które są historią Solar. Firma powstawała w okresie transformacji gospodarczej i nie mogłaby przetrwać nie podążając za tym, co oferuje nowy świat. Wyzwaniem było nadanie tym przeobrażeniom własnego charakteru i pozostanie sobą. Tym, co nas wyróżnia na tle innych to jakość i  indywidualność, które przekładają się na wszystkie podejmowane działania: we wzornictwie, w kreowaniu wizerunku, w obsłudze klienta, w codziennej pracy.

Każdy realizowany projekt jest traktowany niezwykle osobiście, każdy detal szczegółowo przemyślany i dopracowany. To bardzo wymagający model pracy, możliwy do realizacji wyłącznie w dobrze rozumiejącym się zespole, a my takim zespołem jesteśmy - ludzie tworzący Solar są z nami związani od lat, a swoją pracę traktują z największym zaangażowaniem i czują się w pełni odpowiedzialni za wszystkie realizowane przedsięwzięcia. To ogromna satysfakcja móc pracować z osobami, które są nie tylko profesjonalne w tym co robią, ale są też nam bardzo bliskie. Darzymy się wzajemnym zaufaniem. To oni są naszą energią i motywacją do zmian. I to dzięki nim możemy niezmiennie od 30 lat być w dialogu z naszymi klientkami, aby co sezon tworzyć dla nich piękne, ponadczasowe kolekcje.

Starannie dobieracie też osoby, które współtworzą z Wami wizerunek marki. Które kolekcje i sesje zrealizowane dla Solar wymieniłabyś jako Tobie najbliższe?

Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa - mam ogromny sentyment do kolekcji z lat 90. Już wtedy - będąc nastolatką - nosiłam ubrania Solar: dzianiny i letnie sukienki we florystyczne motywy, do których teraz wracamy; to były ubrania, dające poczucie piękna w czasach, w których tego piękna trzeba było się doszukiwać. Foldery i katalogi, które wtedy powstawały to prawdziwe perełki. Emocjonalnie jestem związana z każdą realizowaną sesją zdjęciową i  lubię je wszystkie! Jednak nie ukrywam, że najbliższa jest mi kampania towarzysząca rebrendingowi autorstwa Adama Plucińskiego, z subtelną Olą Rudnicką. To był też hołd dla naszych dzianin, które pokazaliśmy w miękkim świetle i w kontrastowej surowości scenerii szkockiej wyspy Skye. To był stuprocentowy Solar - sesja, która była odwołaniem do początków marki z lat 90’ w połączeniu z najnowszymi trendami. Nasze klientki również były zachwycone tymi zdjęciami, a Magazyn Twój Styl wyróżnił naszą kampanię reklamową nagrodą Doskonałości Mody Twojego Stylu. Natomiast wspaniale jest zobaczyć w prasie zdjęcia naszej  najnowszej kampanii zrealizowane przez Maćka Kobielskiego, wiem, że spotkały się z dużym entuzjazmem naszych klientek. Takim jak mój!

Wywiad: Aleksandra Danel

Aleksandra Danel – Wiceprezes Solar, związana z marką od 2004 r. W firmie odpowiada za działania z dziedziny Public Relations, wizerunku i komunikacji.

Fragment wywiadu z albumu okolicznościowego Solar wydanego z okazji jubileuszu marki.



Slava Yurthev Copyright